Czeeść! Mam dzisiaj dobry humorek, więc wyściskałabym wszystkich . Pamiętacie jak narzekałam , że w ferie ma ma śniegu? No a teraz jest i to dużo. Jako , że wczoraj spadł u mnie śnieg wyszłam zrobic bitwę na śnieżki z moją siostrą, i wożenie psa na sankach, ale szybko wróciłam ,bo było strasznie zimno . Chciałam dzis jechać na lodowisko, ale było jeszcze zimniej i bardziej biało. Wyglądam teraz przez okno, a tak mocno sypie śnieg...U was tez taka pogoda?
A co do diety- staram się wytrzymać, ale jest ciężko . Często mam ochotę na słodycze, więc staram się maksymalnie wykorzystać moje 20% na słodycze, jednak potem stopniowo to zniknie. Kiedy właśnie ogarnia mnie chęć na coś słodkiego myślę sobie, że zjedzenie tego i tak mi nic nie da, ze to same konserwanty, że te np.batony smakują jak ślimaki ;) . Staram się także nie mieć przy sobie czegoś słodkiego. Na razie się sprawdza, zwłaszcza to o ślimakach . Zaczęłam także jeść warzywa bo wcześniej w ogóle ich nie jadłam.
A co do ćwiczeń to ćwiczę z Zuzką light, albo sama skacząc na skakance , robiąc brzuszki. Czasami ćwiczę też jogę.
Ale na ok. godzinę przed wyznaczona porą posiłku jestem już głodna. Staram się wtedy czymś zająć , tak żeby nie myśleć o jedzeniu.
.jpg)

Powodzenia :)
OdpowiedzUsuń