Heeeeej . U mnie gdy jestem w szkole pojawia się taka tęsknota za moim kochanym pepe...On tez bardzo się cieszy gdy mnie widzi . Szkoda, że do szkoły nie można brać psów....No cóż ostatnio dostałkam kilka dobrtych ocen , oczywiście z polskiego i historii które ida mi o wiele lepiej niż matma, z której niestety był baaardzo trudny sprawdzian .
U mnie już słonecznie ,ale jeszcze różnie bywa z pogodą . Czasami jest naprawdę ciepło, wiosennie, a czami deszczowo i ponuro z czego ja oczywiście wolę pierwszą wersję . Nie moge doczekac się kiedy będzie naprawde ciepło , tak żeby spędzać całe dnie na dworze , zamiast nad lekcjami . Mam nadzieję, że to nastąpi już niedługo .
No i tak..jutro mamy tłusty czwartek. Obchodzicie go? Ja nie lubię pączków , ale może się skuszę na donuta...sama niewiem . Tym co są teraz na diecie naprawdę współczuję , gdy wszyscy wookół będą jeść . Nie wiem jednak czy nie bedę zmuszona do zjedzenia pączka, bo u nas z okazji tego dnia jest konkurs na największdego pączka, a potem wszyscy musimy zjeść po takim samym pączku , jednak jeśli nikt nie zauważy to dam pączka Karolinie. Gdy robiliśmy składne to nikt nie był chętny bo dziewczyny mówią , że są na diecie...No ja też nie byłam chętna, ale w końcu złożyliśmy się bo nasza pani nam mówiła o tym i mówiła no i nie mieliśmy wyjście . Ech...Oby tylko nie kazali mi go jeść bo nie dam rady . Nie znosze pączków . Są bardzo słodkie, tłuste i mdłe . Nie ważne z jakiego sklepu czy piekarni . Więc myśle, że nie będę miała trudności z powstrzymaniem się od podjadania .
No cóż....wychodzi na to , że ten post będzie dość krótki , bo jakoś ostatnio nie działo się nic nowego . Cały czas ta nudna szkoła i lekcje na których zasypiam .No ,ale zgodnie z obietnicą dodam tu zdjęcia które ostatnio zrobiłam:
Tu pepe leży na łózku
Tu w pozie sfinksa leży na dywanie
A tu na dworze
Ach ten pies...Nom to czeeeść.
P.S co do tytułu to jest po włosku i oznacza ,,jak leci ?i wolę usłyszeć prawdę''
środa, 26 lutego 2014
niedziela, 23 lutego 2014
Takie tam o mnie
Heej . Sama nie wiem o czym będzie ten post, więc napisze to co ostatnio sie działo . No więc wczoraj zastanawiałam się nad napisaniem posta, był już nawet gotowy, ale jednak go nie opublikuje . Może kiedyś . Wczoraj ułożzyłam sobie jadłospis na najblizsze dni . I mam nadzieję, że będę sie go trzymać, ale gdybym miała ferie, to byłoby prościej , bo tak to chodze do szkoły i nie mam tyle czasu na pieczenie i przygotowywanie czegoś zdrowego . Cały czas się zastanawiam nad tym co brać do szkoły . Nie da sie przecież wziąć tam sałatki , a większość opcjii jest napakowana chemią . Nadal nie wiem co zrobię, ale juz wolę brać jakieś świerze słodkie bułki z serem niż coś kupionego w sklepie, co ma ze 3 lata ważności . A i muszę sie wam pochwalić - od prawie tygodnia nie jadłam czekolady ! Jak na mnie to sukces, bo jak sobie pomyśle ile ja kiedyś jadłam tych świństw ... nawet do czekolady mnie nie ciągnie, ale jak już naprawdę nie bedę mogła wytrzymac to kupiłam sobię gorzką czekoladę , bo pozjedzeniu jednego kawałka będę miala dość czekolady na kolejny tydzień. Jeszcze z niej nie korzystałam ,ale jest pod ręką .
Byłam wczoraj na spacerze z psem , a jemu nagle coś odbiło i zaczął trącać mnie noskiem i uciekać . Nie wiedziałam , że jest taki szybki . No , ale przynajmniej zafundował mi porcję ruchu . Uśmiałam się też przy tym, bo on jak tak szybko biega to ma taki wyraz twarzy..:D . Wiem ,żeby mi nie uciekł , ale jednak na poczatku trochę się wystarszyłam . No , ale szybciej byliśmy w domu .
Miałam też korki z matmy . Niestety niedługo mam sprawdzian, a nie wszystko rozumiem . Wytłumaczyła mi zadania z treścią , ale tych zadań z obliczeniami nie rozumiem . Nie wiem czy przydałoby się więcej lekcjii, czy poprostu ona średnio tłumaczy ale zobaczymy . Będę miała u niej jeszcze kilka i wtedy wszystko się okaże .
A i jeszcze propos to naprawdę lubię czytać o zdrowym jedzeniu więc moze kiedyś będę dietetykiem ? Ale jednak raczej wybiore karierę aktorki lub dekoratorki wnętrz . No , a dotego czasu musicie przygotować się na informacje o zdrowej diecie na moim blogu . Muszę jeszcze dopisac do opisu bloga , że jest także o zdrowym odżywianiu .
No , a dzisiaj tak bez zdjęć bo nieudało mi się żadnych zrobić, a własnie przyszła moja babcia . Chociaż moze wrzuce jedno , żeby ten post nie był taki smutny , bo nie wiem jak wy , bo to wkońcu wy jesteście czytelnikami , ale ja wolę jak są zdjęcia . nawet jesli nie są przezemnie robione , to przynajmniej ubrwniają wpis . Tak więc jedno zdjęcie odemnie , niestety wybacznie, ale nie jest moje, ale obiecuję , że w kolejnych wpisach bedą już zdjęcia zrobione przezemnie .
Śliczne pazurki . To paaaapaaaa!
Byłam wczoraj na spacerze z psem , a jemu nagle coś odbiło i zaczął trącać mnie noskiem i uciekać . Nie wiedziałam , że jest taki szybki . No , ale przynajmniej zafundował mi porcję ruchu . Uśmiałam się też przy tym, bo on jak tak szybko biega to ma taki wyraz twarzy..:D . Wiem ,żeby mi nie uciekł , ale jednak na poczatku trochę się wystarszyłam . No , ale szybciej byliśmy w domu .
Miałam też korki z matmy . Niestety niedługo mam sprawdzian, a nie wszystko rozumiem . Wytłumaczyła mi zadania z treścią , ale tych zadań z obliczeniami nie rozumiem . Nie wiem czy przydałoby się więcej lekcjii, czy poprostu ona średnio tłumaczy ale zobaczymy . Będę miała u niej jeszcze kilka i wtedy wszystko się okaże .
A i jeszcze propos to naprawdę lubię czytać o zdrowym jedzeniu więc moze kiedyś będę dietetykiem ? Ale jednak raczej wybiore karierę aktorki lub dekoratorki wnętrz . No , a dotego czasu musicie przygotować się na informacje o zdrowej diecie na moim blogu . Muszę jeszcze dopisac do opisu bloga , że jest także o zdrowym odżywianiu .
No , a dzisiaj tak bez zdjęć bo nieudało mi się żadnych zrobić, a własnie przyszła moja babcia . Chociaż moze wrzuce jedno , żeby ten post nie był taki smutny , bo nie wiem jak wy , bo to wkońcu wy jesteście czytelnikami , ale ja wolę jak są zdjęcia . nawet jesli nie są przezemnie robione , to przynajmniej ubrwniają wpis . Tak więc jedno zdjęcie odemnie , niestety wybacznie, ale nie jest moje, ale obiecuję , że w kolejnych wpisach bedą już zdjęcia zrobione przezemnie .
Śliczne pazurki . To paaaapaaaa!
piątek, 21 lutego 2014
No więc teraz moja codzienność
Hej mysie pysie gumisie i wszystkie takie . Od dziś na moim blogu będzie napewno wiecej o mojej codzienności , a dużą ilość mixsów i inspiracji zastąpią zdjęcia robione przeze mnie .
Byłam dziś w mok-u na przedstawieniu . Siedzieliśmy w 1 rzędzie więc były emocje : np .jak taka pani grała zdziwioną to wypluła na nas picie xD . Ale fajnie było . Śmieszne przedstawienie, ale zdziwiłam się , że na nie poszliśmy bo reszta widowni to byli sami licealiści .
A i nie uwierzycie - dostałam 4 z matmy!!!!!!!!!!!!!!!!! Niby nic wielkiego , ale to moja pierwsza 4 w tym semestrze. Ale się cieszę :D No ale i tam mam pierwsze korki z matmy w niedzielę , bo niestety we wtorek jest sprawdzian . Niby coś zaczełam rozumieć, ale chciałabym dostać z niego dobrą ocenę .
A i tak wprowadzająco do zdjęć - nie od dziś wiem , że mój pepe to naprawde zabawne i urocze stworzonko , ale jest tez niezłym modelem . Mam na aparacie ze 100 jego foci . Naprawdę go kocham i to mocno, mocno mocno . Moje kochane psiątko . Mogłabym cały dzień się z nim bawić . Teraz np . drapie dywan pazurami ( gdybyście widzieli jak to śmiesznie wygląda ) i fuka na jakiegoś rowerzystę za oknem , a przed chwilą leżał na kanapie w pozie sfinksa . Pepuś bardzo lubi wyglądać przez taras. Zawsze gdy jedziemy do szkoły wchodzi za firanke i przykłada łapki do szyby, a kiedy ktoś czeka na przystanku który jest prawie naprzeciwko naszego domu to szczeka ) . naprawde pocieszny pies . Bardzo lubi się przytulać. Tak jak ja :D . No dobra , a oto focie mojego pieska :
.
Był akurat po kapieli , dlatego jest w ręczniku . To czeeeść!
Byłam dziś w mok-u na przedstawieniu . Siedzieliśmy w 1 rzędzie więc były emocje : np .jak taka pani grała zdziwioną to wypluła na nas picie xD . Ale fajnie było . Śmieszne przedstawienie, ale zdziwiłam się , że na nie poszliśmy bo reszta widowni to byli sami licealiści .
A i nie uwierzycie - dostałam 4 z matmy!!!!!!!!!!!!!!!!! Niby nic wielkiego , ale to moja pierwsza 4 w tym semestrze. Ale się cieszę :D No ale i tam mam pierwsze korki z matmy w niedzielę , bo niestety we wtorek jest sprawdzian . Niby coś zaczełam rozumieć, ale chciałabym dostać z niego dobrą ocenę .
A i tak wprowadzająco do zdjęć - nie od dziś wiem , że mój pepe to naprawde zabawne i urocze stworzonko , ale jest tez niezłym modelem . Mam na aparacie ze 100 jego foci . Naprawdę go kocham i to mocno, mocno mocno . Moje kochane psiątko . Mogłabym cały dzień się z nim bawić . Teraz np . drapie dywan pazurami ( gdybyście widzieli jak to śmiesznie wygląda ) i fuka na jakiegoś rowerzystę za oknem , a przed chwilą leżał na kanapie w pozie sfinksa . Pepuś bardzo lubi wyglądać przez taras. Zawsze gdy jedziemy do szkoły wchodzi za firanke i przykłada łapki do szyby, a kiedy ktoś czeka na przystanku który jest prawie naprzeciwko naszego domu to szczeka ) . naprawde pocieszny pies . Bardzo lubi się przytulać. Tak jak ja :D . No dobra , a oto focie mojego pieska :
.
Był akurat po kapieli , dlatego jest w ręczniku . To czeeeść!
czwartek, 20 lutego 2014
Mix ?
Czeeeść. U mnie ostatnio raczej nic się niedziało, ale często jestem przygnebiona , smutna i chce mi się plakać . Nie chce żebyście i wy się smucili czytając smutnego posta więc opowiem wam o czymś szybko i przejde do lepszych informacji . Ale najpierw : Pokłóciłam się z moją przyjaciołką jest osatnio humorzasta wredna i obraża się o byle co . Może jej zły nastrój udzielił się mi? Nie chce was tym meczyć więc przejde do czegoś innego . Nie byłam dziś na hip-hopie bo jak juz wspomniałam nie mam na nic siły . Brakuje mi energii . Moja mam twierdzi , że to te ,,przedwiośnie'' i tak na mnie działa . Ale ja sama nie wiem . Ups! Miałam wam pisać o czymś weselszym, więc już do tego przejdę . Według mojej nauczycieli mam uzdolnienia artystyczno sportowe . jjeeeeejjj! Bo wypełniała bilan i pytała się co lubie robić w wolnym czasie , no to jej powiedziałam że lubię szyć, jeździć na rolkach ,czytać i tańczyć . Nie uważam , żebym była jakąś sportsmenką , ale skoro ona tak twierdzi to nie będę jej z tego wyprowadzać . Chociaż może w sumie jestem? Niby nie za bardzo lubie w-f , ale sama dużo ćwiczę...No nieważne . Miałam dziś odegrać na wychowawczej taką scenkę z kolezanką , że ja ją namawiam do palenia , a ona to odradza :D . Tylko , ze sami mieliśmy wcześniej ją pisać, a nam się nie chciało , więc napisałyśmy teksty w stylu ,,bo to jest fajne'' ,,bo tak'' . Dobrze , że improwizowałam i dostałyśmy po 5. No dobra a teraz miiiiixx inspiracjii:
I jak podobają się wam ?
Paaaaaa!!
I jak podobają się wam ?
Paaaaaa!!
wtorek, 18 lutego 2014
Let's dance again
Heej! Ostatnio nic nierobie tylko czytam i słucham muzyki. No i tanczę. Naprawdę kocham taniec. Tańczyłam już w 1 klasie podstawówki , i występowiałam . Potem zrezygnowałam i nie tańczyłam. Potem znowu od 4 klasy zaczełam tańczyć , w domu hip-hop . Tańczyłam coraz częściej,. Nie wiedziałam , że dobrze tańczyłam mimo , że mi o mówili. Pottem tańczyłam znowu mniej bo zajełam się przyjaciółkami i szkołą. W 6 klasie tańczyłam znowu . Nikt o tym nie wiedział . Chciałam wkrótce iść do szkoły tanca na lekcje. No i teraz właśnie chodzę. Narazie jestem w normalnej grupie bo niedawno przyszłam. Żałuje, że nie zapisałam się tam wcześniej , bo jest naprawde fajnie. Poznałam tam mnóstwo świetnych osób. Tak więc let's dance ! :D Świetnie piosenki, poprostu je kocham znajdziecie :
Tutaj
Tutaj
I tu
A tak poza tym to mam ostatnio naprawde dużo nauki . Nic kompletnie nie rozumiem z matmy , a jedynki mnożą się. Staram się i uczę , ale to nie daje efektów. Jak tak dalej pujdzie to będę musiała mieć korki z matmy, a nie chcę , żeby moi rodzice wydawali na to pieniądze, bo obiecałam im , że jak utrzymam oceny z 1 semestru to mi kupią własnego laptopa, bo ten na którym piszę jest wspólny i trochę stary.
no dobra zmykam do książek . Czeeeść!
A tak poza tym to mam ostatnio naprawde dużo nauki . Nic kompletnie nie rozumiem z matmy , a jedynki mnożą się. Staram się i uczę , ale to nie daje efektów. Jak tak dalej pujdzie to będę musiała mieć korki z matmy, a nie chcę , żeby moi rodzice wydawali na to pieniądze, bo obiecałam im , że jak utrzymam oceny z 1 semestru to mi kupią własnego laptopa, bo ten na którym piszę jest wspólny i trochę stary.
no dobra zmykam do książek . Czeeeść!
niedziela, 16 lutego 2014
Taka tam moja codzienność
Heeeej! Od mojego piątkowego wpisu sporo się wydarzyło. Mianowicie z tych ważniejszych rzeczy to była u mnie mała impreza. Przyszli do mnie znajomi i mieliśmy tylko siedzieć i gadać, ale wyszło trochę inaczej ;). Na początku było bardzo spokojnie i oglądaliśmy tv. Potem zamówiliśmy pizze i poszliśmy do mojego pokoju. Coś nam zaczeło odbijać i zaczęliśmy się głupio śmiać. Potem włączyliśmy muzykę i tańczyliśmy, a potem już śpiewaliśmy tańczyliśmy,śmialiśmy się i szaleliśmy po całym domu rozrzucajac wszystko. Nawet nie myślałam co robię i tez wszystko rozrzucałam. Potem przyjechał dostawca pizzy i jak odebraliśmy pizze no to powiedział że do zapłaty jest ileś tam złotych. A mój kolega wziął kasę, przybił sprzedawcu piątkę i dopiero potem dał kase i zamknął drzwi. Znowu się śmialiśmy i wykończeni szaleństwem jedliśmy i oglądaliśmy w spokoju tv. Po jakieś godzinie uświadomiłam sobie, ze moi rodzice przyjadą zapół godziny, a wcałym domu jest totalny bałagan. Musieliśmy szybko wstać z kanapy i szybko sprzątać. Niestety choć się staraliśmy okazało ię , że jest tego jeszcze więcej niż myśleliśmy, a rodzice mieli być za 5 minut. Na szczęście się udało i rodzice nic nie wiedzą :D. Ale więcej takiej impezy nie zrobię bo mimo, ze było fajnie to byłam tak zmęczona , juz o 10,a wstałam niedawno- o 11, choć zwykle wstaję o 8. Jednak myślę , że spaliłam sporo kalorii. Nie wiedziałam nawet, że ja się tak zachowam.Zwyle ja i moi znajomi jesteśmy w miarę spokojni,a tu nam tak odwaliło. Ale co tam. Nie ma to jak czasem wyszaleć się.
A tak jeszcze na koniec, bo niestety kończę bo muszę przeczytać książkę, którą obiecałam, że oddam przyjaciółce, a zostało mi jeszcze 250 stron! Tak wiec zabieram się do czytania i na koniec takie super zdjęcie.
Kocham te czapki. Bay!
A tak jeszcze na koniec, bo niestety kończę bo muszę przeczytać książkę, którą obiecałam, że oddam przyjaciółce, a zostało mi jeszcze 250 stron! Tak wiec zabieram się do czytania i na koniec takie super zdjęcie.
Kocham te czapki. Bay!
piątek, 14 lutego 2014
Weekend
Heeeej! Nie miałam niestety czasu, żeby wczoraj coś napisać bo pieczenie ciasteczek przedłużyło się, ale wyszły naprawdę przepyszne.Wszystkie się sprzedały. Niestety przez te ciastka i to , że moja rodzina z wyjątkiem mamy nie docenia tego,że staram się zdrowo odżywiać i cały cas kupuje moje ulubione smakołyki ;( / W takich warunkach trudno trzymac diete, w której ostatnio sie opuściałam : o np. teraz - żrę bezmyślnie batonika zamiast owoców .mam nadzieję , że uda mi się powrócić do zdrowego odzywiania.
A dziś walentynki. Lubicie to święto? Ja nawet tak choć pewnie polubię je jeszcze bardziej jak znajdę chłopaka. Klaudia natomiast twierdzi, że ona nienawidzi walentynek i nie zmieni się nawet jak znajdzie chłopaka, ale myślę, że tylko tak mówi.
Dziś na całe szczęście były ostatnie lekcje z tym wrednym nauczycielem wf i nareszcie wraca nasz nauczyciel! i nareszcie weekend! Czekałam na niego z niecierpliwością, żeby wreszcie się wyspać
To tyle - paaaaa!
A dziś walentynki. Lubicie to święto? Ja nawet tak choć pewnie polubię je jeszcze bardziej jak znajdę chłopaka. Klaudia natomiast twierdzi, że ona nienawidzi walentynek i nie zmieni się nawet jak znajdzie chłopaka, ale myślę, że tylko tak mówi.
Dziś na całe szczęście były ostatnie lekcje z tym wrednym nauczycielem wf i nareszcie wraca nasz nauczyciel! i nareszcie weekend! Czekałam na niego z niecierpliwością, żeby wreszcie się wyspać
To tyle - paaaaa!
wtorek, 11 lutego 2014
Wiem, że tu powinien być tytuł, ale jakoś nie mam na niego pomysłu
Heeeeej! Wiem, że powinnnam napisać wczoraj, ale nie widziałam o czym i nic sie nie wydarzyło. Ostatnio zaczęłam ćwiczyć ćwiczenia, na szpagat. Miejmy nadzieję, że szybko przyniosą efkty bo zawsze chciałam nauczyc się szpagatu.Nie chodzi mi o jakis konktny rodzaj, byle by jakiś był.Byc ogólnie bardzo rozciągniętą i rogig różne gwiazdy, szpadaty,przewroty i wogule, jednak niestety jestem dośc malo gibka, ale nie poddam się bo jeśli mi się uda spęłnię jedno z moich marzeń.
Podobne te cwiczenia są bardzo skuteczne bo czytałam wiele pozytywnych opini na ich temat, ale baardzo meczące, jednak myslę , że dam radę. Nie będę tu podawać linka, ale jeśli będziecie chcieli to podam w nastepnym poście.
Zgłosiłam się do pieczenia ciasteczek na walentynki, razem z przyjaciółką. dostaniemy po ocenie, a będziemy mieć sporo frajdy bo kocham piec. Jeszcze nie wiem, czy ozdobimy je lukrem, czy to będą kruche z czekoladą, ale wszystko ustalimy.Mam nadzieję , że wszystkim będą smakować.
A pro po ciastek upiekłam wczoraj pyszną szarlotkę i tak się złożyło , że mieliśmy trochę gości ( w tym moje koleżanki) więc ciasto zostało pochłoniete do ostatniego okrucha(z czego ja zjadłam tylko kawałek) . Wiem, że powinnam wogule ograniczyc słodycze, ale mysle , że raz na jakis czas kawałek ciasta nie zaszkodzi, zwłaszcza , że nie musze się odchudzać.
Wiem,że ten post jest krótki, ale przez cały tydzień mamy kartkówki i sprawdziany ( w czym jutro 2) więc na dziś to tylee. Czeeeeeść!
Podobne te cwiczenia są bardzo skuteczne bo czytałam wiele pozytywnych opini na ich temat, ale baardzo meczące, jednak myslę , że dam radę. Nie będę tu podawać linka, ale jeśli będziecie chcieli to podam w nastepnym poście.
Zgłosiłam się do pieczenia ciasteczek na walentynki, razem z przyjaciółką. dostaniemy po ocenie, a będziemy mieć sporo frajdy bo kocham piec. Jeszcze nie wiem, czy ozdobimy je lukrem, czy to będą kruche z czekoladą, ale wszystko ustalimy.Mam nadzieję , że wszystkim będą smakować.
A pro po ciastek upiekłam wczoraj pyszną szarlotkę i tak się złożyło , że mieliśmy trochę gości ( w tym moje koleżanki) więc ciasto zostało pochłoniete do ostatniego okrucha(z czego ja zjadłam tylko kawałek) . Wiem, że powinnam wogule ograniczyc słodycze, ale mysle , że raz na jakis czas kawałek ciasta nie zaszkodzi, zwłaszcza , że nie musze się odchudzać.
Wiem,że ten post jest krótki, ale przez cały tydzień mamy kartkówki i sprawdziany ( w czym jutro 2) więc na dziś to tylee. Czeeeeeść!
sobota, 8 lutego 2014
be fit!
Heeeeej. U mnie nie działo się ostatnio nic zbyt ciekawego. W tym poście chciałam wam przedstawic kilka zdjęć inspiracji , nie wiem jak was , ale mnie bardzo inspirują i odrazu chce mi się ćwiczyć. Dziś pozwolilam sobie z okazji weekendu na kaloryczny(jeden ma ponad 200 cal), ale przepyszny deser tiramisu.No nie przeciągając oto zdjęcia:
Fajne, co nie? A właśnie - byłam wczoraj z Karoliną i dziewczynami z klasy na O.S.I.R , bo miałyśmy znowu lekcje z tym nieznośnym nauczycielem i kłóciłysmy się z nim trochę bo nie chciałyśmy tam iść. Jednak musiałyśmy, ale na szczęście nie cwiczyłyśmy bo on chyba wie, że my o nodze pojęcia nie mamy.Powiedział nam też, że nie chce mieć z nami w-f , i wie,że my z nim, co jest prawdą, ale nie musiał mówić że nas nie lubi -,-. No, ale bylo nawet fajnie grałyśmy w panstwa miasta bez państw i miast, prawie dostałyśmy piłką, patrzałyśmy na chłopaków i chodziłyśmy po tej wiekiej hali i wyglądałysmy na nich z miejsca sędziego. Powymyślałyśmy też kilka tekstów na besty :D. Na dziś to tyle, bo idę coś zjeść bo burczy mi w bzuchu. Bay!
Fajne, co nie? A właśnie - byłam wczoraj z Karoliną i dziewczynami z klasy na O.S.I.R , bo miałyśmy znowu lekcje z tym nieznośnym nauczycielem i kłóciłysmy się z nim trochę bo nie chciałyśmy tam iść. Jednak musiałyśmy, ale na szczęście nie cwiczyłyśmy bo on chyba wie, że my o nodze pojęcia nie mamy.Powiedział nam też, że nie chce mieć z nami w-f , i wie,że my z nim, co jest prawdą, ale nie musiał mówić że nas nie lubi -,-. No, ale bylo nawet fajnie grałyśmy w panstwa miasta bez państw i miast, prawie dostałyśmy piłką, patrzałyśmy na chłopaków i chodziłyśmy po tej wiekiej hali i wyglądałysmy na nich z miejsca sędziego. Powymyślałyśmy też kilka tekstów na besty :D. Na dziś to tyle, bo idę coś zjeść bo burczy mi w bzuchu. Bay!
czwartek, 6 lutego 2014
Moja codzienność
Heeeeej! Ostatnio sporo się wydarzyło, a wiec zacznę po kolei od środy:
Dowiedziałam się, że nasz pan od w-f jest na zwolnieniu przez dwa tygodnie bo urodziła mu się córka. I, teraz będziemy mieć z najstaszniejszym,najbardziej przerażajacym panem. Myslałam, że to żart, ale niestety okazało sie że nie. Kazał nam biegać sprintem, wykonywac dziwaczne ćwiczenia i rzucać się na ziemię. Masakra! To był najbardziej męczący w-f w moim zyciu. wszystko mnie bolało, nie mogłam się ruszać. Wszystko bylo oczywiście bez rozgrzewki -,-. do tego połowa osób coś źle robiła, a on czepiał się tylko mnie! Współczuje chłopakom, że z nim mają, teraz bardziej docenię naszego pana od w-f. A my z nim mamy jeszcze 6 godzin! Masakra jakaś. Jutro mamy z nim dwie, a ja mam takie zakwasy , że ledwo się ruszam . Dobrze, że dziś mam hip-hop to trochę się odstresuje. Co prawda, ciężko będzie mi tańczyć, ale może jakims cudem rozruszam zakwasy i przygotuje sie na jutro. Ale niestety mam przełożone korki z piatku na dziś, a dotego mam jutro ważny sprawdzian z chemi, która nie idzie mi zbyt dobrze.Mam tez jutro kartkówkę z angola z czasowników nieregularnych - nie moge się ich nauczyć. wczoraj siedzialam nad tym prawie dwie godziny i malo co umiem . Dziś muszę sie naprawde przyłozyć. dobrze chociaż, że dziś wczesnie kończyliśmy bo w szkole nie było prądu i lekcje były skrucone , bo niestety gdybyśmy nie szli do szkoły to musielibyśmy iść w sobotę, wiec lepiej mieć skrócone lekcje. Dziś mieliśmy takze wdz, ale zamiast uczyc sie pani opowiadała nam smieszne historyjki ze swojego życia. Ale się uśmiałam :D
Byłam dziś i wczoraj na zakupach i kupiłam sobię szara kredkę do oczu (teraz moje oczy wyglądają poważniej i doroślej) pomadkę do ust ,odzywkę do włosów, tusz do rzęs, kule do kąpieli i perfumy . Czyli nie male zakupy. A i jeszcze co dso mojej diety to kocham musli . Są pyszne ! Na prawdę polecam.Lubię jeszcze batoniki z musli, szkoda tylko, że nie da z byt zdrowe, ale leprze od zwykłych batonów i mniej kaloryczne.
Ale się rozpisałam (jak na mnie). Żeby ta notka nie była taka smutna dodam kilka zdjęć i idę sie uczyć.
To tyle. Czeeeeść!
Dowiedziałam się, że nasz pan od w-f jest na zwolnieniu przez dwa tygodnie bo urodziła mu się córka. I, teraz będziemy mieć z najstaszniejszym,najbardziej przerażajacym panem. Myslałam, że to żart, ale niestety okazało sie że nie. Kazał nam biegać sprintem, wykonywac dziwaczne ćwiczenia i rzucać się na ziemię. Masakra! To był najbardziej męczący w-f w moim zyciu. wszystko mnie bolało, nie mogłam się ruszać. Wszystko bylo oczywiście bez rozgrzewki -,-. do tego połowa osób coś źle robiła, a on czepiał się tylko mnie! Współczuje chłopakom, że z nim mają, teraz bardziej docenię naszego pana od w-f. A my z nim mamy jeszcze 6 godzin! Masakra jakaś. Jutro mamy z nim dwie, a ja mam takie zakwasy , że ledwo się ruszam . Dobrze, że dziś mam hip-hop to trochę się odstresuje. Co prawda, ciężko będzie mi tańczyć, ale może jakims cudem rozruszam zakwasy i przygotuje sie na jutro. Ale niestety mam przełożone korki z piatku na dziś, a dotego mam jutro ważny sprawdzian z chemi, która nie idzie mi zbyt dobrze.Mam tez jutro kartkówkę z angola z czasowników nieregularnych - nie moge się ich nauczyć. wczoraj siedzialam nad tym prawie dwie godziny i malo co umiem . Dziś muszę sie naprawde przyłozyć. dobrze chociaż, że dziś wczesnie kończyliśmy bo w szkole nie było prądu i lekcje były skrucone , bo niestety gdybyśmy nie szli do szkoły to musielibyśmy iść w sobotę, wiec lepiej mieć skrócone lekcje. Dziś mieliśmy takze wdz, ale zamiast uczyc sie pani opowiadała nam smieszne historyjki ze swojego życia. Ale się uśmiałam :D
Byłam dziś i wczoraj na zakupach i kupiłam sobię szara kredkę do oczu (teraz moje oczy wyglądają poważniej i doroślej) pomadkę do ust ,odzywkę do włosów, tusz do rzęs, kule do kąpieli i perfumy . Czyli nie male zakupy. A i jeszcze co dso mojej diety to kocham musli . Są pyszne ! Na prawdę polecam.Lubię jeszcze batoniki z musli, szkoda tylko, że nie da z byt zdrowe, ale leprze od zwykłych batonów i mniej kaloryczne.
Ale się rozpisałam (jak na mnie). Żeby ta notka nie była taka smutna dodam kilka zdjęć i idę sie uczyć.
To tyle. Czeeeeść!
wtorek, 4 lutego 2014
O szkole, do szkoły
Heeej. Te dwa dni szkoły mineły naprawdę szybko .No, ale tradycyjnie cieżzko bylo wstać. Wyspać się w roku szkolnym-bezcenne. :D. Miło było spotkać się z moja klasą i z moimi przyjaciółkami ..Klaudia i oliwia uważają, że powinnam grać w jakimś komediowo-szpiegowskim filmie. Odgrywałyśmy nawet scenki.Sporo się uśmiałam . dostałam także kilka ocen, za kartkówki z zeszłego semestru . Niestety nie były najlepsze.A gdy przyszlam do szkoły mój pies tak się ucieszył! Musiałam go głaskać przez pół godziny bo cały czas o to prosił. Pożyczyłam od oliwi taką naprawde fajną ale mega gruba książkę. Na razie malo przeczytałam (ok. 100 stron), ale jest naprawdę ciekawa. szkoda tylko , że przez te lekcje nie mam za bardzo czasu na czytanie. Nagrałam też bardzo fajne filmiki z moją siostrą i muszę je jakoś wstawic na bloga. No, ale najpierw muszę wymyslic jak . ale tym razem nie poddam sie tak szybko i poczekam jeszcze dłuzej i będzie w końcu musiało się dodać.
U was też już wiosna? U mnie było dziś naprawdę ciepło i oby tak pozostało.
U was też już wiosna? U mnie było dziś naprawdę ciepło i oby tak pozostało.
W ankiecie (która jeszcze trwa) zagłosowaliście na kilka tematów, ale min. więcej o mojej codzienności . Tak więc trochę wam już opowiedziałam. Znalazłam kilka naprawdę fajnych stylizacji do szkoły:
Moim zdaniem są super.Podobają się wam?
niedziela, 2 lutego 2014
Koniec ferii
Hej . Wiem , że osttnio posty rzadziej sie pojawiają, ale szykuje się do szkoły. Ferie zleciały naprawde szybko ,ale ciesze się że juz wracam do szkoły (zupełnie nie jak ja) . Te ferie były, fajne, założyłam bloga i spełniłam większośc rzeczy zz mojego artystyznego planu na ferie. Postaram się blogować często, co 2 dni i mam nadzieję, ze mi się uda. Z drugiej strony dobrze ze ferie już się konczą, bo u mnie i tak stopniał prawie cały snieg. Teraz niecierpliwie czekam na wiosnę.Zamierzam się w tym semestrze przyłożyć do nauki , ale co semestr tak mówię ;p . Ale koniecznie muszę poprawić fizykę i biologię, a w szczególności biologię.
Wczoraj zrobiłam sobię domowe spa czyli peeling na usta i ręce ( 2 łyżeczki miodu i półtorej łyżeczki cukru) oraz paznokcie.
A co do mojej diety - w miarę wytrwałam, zdarzały się chwile zwątpienia, ale teraz zacznie sie szkola i cięzko będzie mi powstrzymać sie od słodyczy. Może wtedy to juz nie będzie dieta, ale i tak nie bede jeśc tyle słodyczy co kiedyś. A co do ćwiczeń to jeszcze ćwiczę, ale trochę mniej z powodu drobnej kontuzji kostki. Ćwiczenia wykonuje, z wyjątkiem skakania na skakance. Do szkoły na 2 sniadanie zwykle brałam chipsy, albo wafelki . Od teraz będę brała domowe ciasteczka i owoce ( a przynajmniej spróbuję). Założyłam sobie także dzienniczek w którym piszę wszystko co zjadłam (nawet gryza kanapki na próbę), co trochę zniechęca mnie do jedzenia. Dzisiejszy post taki krótki i bez zdjęć, ale mam sporo spraw do załatwienia więc czeeeść!
Wczoraj zrobiłam sobię domowe spa czyli peeling na usta i ręce ( 2 łyżeczki miodu i półtorej łyżeczki cukru) oraz paznokcie.
A co do mojej diety - w miarę wytrwałam, zdarzały się chwile zwątpienia, ale teraz zacznie sie szkola i cięzko będzie mi powstrzymać sie od słodyczy. Może wtedy to juz nie będzie dieta, ale i tak nie bede jeśc tyle słodyczy co kiedyś. A co do ćwiczeń to jeszcze ćwiczę, ale trochę mniej z powodu drobnej kontuzji kostki. Ćwiczenia wykonuje, z wyjątkiem skakania na skakance. Do szkoły na 2 sniadanie zwykle brałam chipsy, albo wafelki . Od teraz będę brała domowe ciasteczka i owoce ( a przynajmniej spróbuję). Założyłam sobie także dzienniczek w którym piszę wszystko co zjadłam (nawet gryza kanapki na próbę), co trochę zniechęca mnie do jedzenia. Dzisiejszy post taki krótki i bez zdjęć, ale mam sporo spraw do załatwienia więc czeeeść!
Subskrybuj:
Posty (Atom)





.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

