czwartek, 6 lutego 2014

Moja codzienność

Heeeeej! Ostatnio sporo się wydarzyło, a wiec zacznę po kolei od środy:
Dowiedziałam się, że nasz pan od w-f jest na zwolnieniu przez dwa tygodnie bo urodziła mu się córka. I, teraz będziemy mieć z najstaszniejszym,najbardziej przerażajacym panem. Myslałam, że to żart, ale niestety okazało sie że nie. Kazał nam biegać sprintem, wykonywac dziwaczne ćwiczenia i rzucać się na ziemię. Masakra! To był najbardziej męczący w-f w moim zyciu. wszystko mnie bolało, nie mogłam się ruszać. Wszystko bylo oczywiście bez rozgrzewki -,-. do tego połowa osób coś źle robiła, a on czepiał się tylko mnie! Współczuje chłopakom, że z nim mają, teraz bardziej docenię naszego pana od w-f. A my z nim mamy jeszcze 6 godzin! Masakra jakaś. Jutro mamy z nim dwie, a ja mam takie zakwasy , że ledwo się ruszam . Dobrze, że dziś mam hip-hop to trochę się odstresuje. Co prawda, ciężko będzie mi tańczyć, ale może jakims cudem rozruszam zakwasy i przygotuje sie na jutro. Ale niestety mam przełożone korki z piatku na dziś, a dotego mam jutro ważny sprawdzian z chemi, która nie idzie mi zbyt dobrze.Mam tez jutro kartkówkę z angola z czasowników nieregularnych - nie moge się ich nauczyć. wczoraj siedzialam nad tym prawie dwie godziny i malo co umiem . Dziś muszę sie naprawde przyłozyć. dobrze chociaż, że dziś wczesnie kończyliśmy bo w szkole nie było prądu i lekcje były skrucone , bo niestety gdybyśmy nie szli do szkoły to musielibyśmy iść w sobotę, wiec lepiej mieć skrócone lekcje. Dziś mieliśmy takze wdz, ale zamiast uczyc sie pani opowiadała nam smieszne historyjki ze swojego życia. Ale się uśmiałam :D
 Byłam dziś i wczoraj na zakupach i kupiłam sobię szara kredkę do oczu (teraz moje oczy wyglądają poważniej i doroślej) pomadkę do ust ,odzywkę do włosów, tusz do rzęs, kule do kąpieli i perfumy . Czyli nie male zakupy. A i jeszcze co dso mojej diety to kocham musli . Są pyszne ! Na prawdę polecam.Lubię jeszcze batoniki z musli, szkoda tylko, że nie da z byt zdrowe, ale leprze od zwykłych batonów i mniej kaloryczne.
Ale się rozpisałam (jak na mnie). Żeby ta notka nie była taka smutna dodam kilka zdjęć i idę sie uczyć.





To tyle. Czeeeeść!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz