poniedziałek, 10 marca 2014

Motywacja na początku tygodnia

Heeejka. Wiem , naprawdę dawno nie pisałam - szkoła , zakupy i wiele innych spraw jednak dzisiejszy post będzie dłuży . Co się u mnie działo? Miałam korepetycje , byłam w galerii ,czytałam o zdrowym odżywianiu , uczyłam sie i byłam na rolkach . To tak w ogóle .
No , a poza tym ten tydzień jest zawalony sprawdzianami , codziennie jakiś . Wiem niestety w tym tygodniu nie będzie postów co dwa dni , mimo, że bym chciała , ale już niedługo rekolekcje i przerwa świąteczna i wiele innych , więc musze się przyłożyć .
W dzisiejszym poście niestety ,mimo że obiecywałam nie będzie zdjęć robionych przezemnie  ,niestety . Zdjęcia były juz całkowicie gotowe ,ale znowu wczoraj przez 2 godziny nie chciały się dodać ( bo ten post zaplanowany był na wczoraj) ,co mnie martwi . Jak do następnego posta się nie dodadzą to będę  naprawdę wściekła .
No ,ale zmierzając do tematu- będzie o motywacji , ktora jak wiemy szybko wzrasta i po chwili znowu opada . Oglądamy różne motywujące zdjęcia i teksty ,a także myślimy o efekcie końcowym ,jednak to pommaga tylko na trochę, a potem znowu sięgamy po batonika ,bo przecież ,,jeden nie zaszkodzi'' . Ech..skąd ja to znam . Jednak i tam jestem z siebie dumna bo jeszcze kilka miesięcy temu codziennie zrzerałam paczkę delicji . Szkoda , że  nie pomyślałam wtedy jaki to ma wpływ na mnie i że tyję . Mimo obżarstwa nie przytyłam aż tak bardzo . Jednak kiedyś p;rzez przypadek siedząc w internecie ( i jedząc batonika) natrafiłam na ciekawy artykuł , z którego dowiedziałam się co dzieje się w naszym organiźmie po zjedzeniu czegoś słodkiego i jaki to ma efekt . Wcześniej naprawdę nie zwracałam uwagi na to ,że uzależniłam się od słodyczy . Przeczytałkam jeszcze kilka artykółów i przypomniałam sobie o owocach i warzywach których nie tknęłam od kilku miesięcy . Postanowiłam to zmienić i ograniczać po 2 ciastka dziennie . Było naprawdę trudno ,ale gdy dotarłam do 2 ciastek nie dałam rady zrezygnować . Jednak po jakiść czasie zaczełam jeść owoce i warzywa więc już nie czułam , że muszę zjeść coś słodkiego . Zdarzało się wiele takich momentów gdzie nie wytrzymywałam i jadłam batonik czy ciastko ,ale nie dawało mi to takiej radości jak myślałam . Teraz ograniczyłam słodycze do minimum - 1 lub 2 kostki czekolady dziennie , jednak całkowicie nie potrafie z nich zrezygnować . Myślę , że to się zmieni we wakacje kiedy będę jadła bardzo dużo owoców i warzyw .
To jedno z moich ulubionych motywujących zdjęć .  Czasami gdy ciężko mi oprzeć się słodyczom to właśnie wchdzę na internet lub na tego bloga i czytam posty które piszę dla Was . I motywują  mnie, żeby uwierzyć , że się uda .
Chyba nie bez powodu mówią , że ludzie którzy ograniczyli słodycze i zaczeli jadać więcej warzyw i owoców czują się lekko i są szczupli .
No ,a teraz napiszę wam jak spalamy kalorie podczas codziennych czynności :
10 minut wchodzenia po schodach - 80 kcal
Ziewanie - 10 kcal
Półgodzinny spacer - 150 kcal !
Oglądanie TV przez 45 minut - 54 kcal
Godzina zakupów - 200 kcal !
Bitwa na poduchy przez 30 minut - 98 kcal

Całkiem nieźle ;) .

No ,  a tak na koniec , żebyście wyrzucili czkoladę :
3 małe pierniki z lukrem zawierają aż 41 gram cukru! Po takich twoje dzienne zapotrzebowanie na cukier jest pokryte
pół paczki żelków - wyglądają jak kilka kcal ,jednak w rzeczywistości połowa paczki przekracza sporo dzienne zapotrzebowanie na cukier
baton czekoladowy - jeden baton o wadze 100 gram to aż 55 gram cukru i 27 gram tłuszczu!
pół tabliczki czekolady - to 36 gram tłuszczu i  49,4 gram cukru !
cukier - jeśli ktoś z was lubi słodką herbatę to niech następnym razem odpuści sobię łyżeczke cukru bo 100 gram to podwójna ilość zapotrzebowania dziennego
Pianki Marshmallows - połowa małej  paczki to 64 gram cukru do tego zawiera wiele szkodliwych barwników

No to lecę uczyć się matmy -,- . Czeeeść!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz