Heeeej! Nie miałam niestety czasu, żeby wczoraj coś napisać bo pieczenie ciasteczek przedłużyło się, ale wyszły naprawdę przepyszne.Wszystkie się sprzedały. Niestety przez te ciastka i to , że moja rodzina z wyjątkiem mamy nie docenia tego,że staram się zdrowo odżywiać i cały cas kupuje moje ulubione smakołyki ;( / W takich warunkach trudno trzymac diete, w której ostatnio sie opuściałam : o np. teraz - żrę bezmyślnie batonika zamiast owoców .mam nadzieję , że uda mi się powrócić do zdrowego odzywiania.
A dziś walentynki. Lubicie to święto? Ja nawet tak choć pewnie polubię je jeszcze bardziej jak znajdę chłopaka. Klaudia natomiast twierdzi, że ona nienawidzi walentynek i nie zmieni się nawet jak znajdzie chłopaka, ale myślę, że tylko tak mówi.
Dziś na całe szczęście były ostatnie lekcje z tym wrednym nauczycielem wf i nareszcie wraca nasz nauczyciel! i nareszcie weekend! Czekałam na niego z niecierpliwością, żeby wreszcie się wyspać
To tyle - paaaaa!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz