wtorek, 11 lutego 2014

Wiem, że tu powinien być tytuł, ale jakoś nie mam na niego pomysłu

Heeeeej! Wiem, że powinnnam napisać wczoraj, ale nie widziałam o czym i nic sie nie wydarzyło. Ostatnio zaczęłam ćwiczyć ćwiczenia, na szpagat. Miejmy nadzieję, że szybko przyniosą efkty bo zawsze chciałam nauczyc się szpagatu.Nie chodzi mi o jakis konktny rodzaj, byle by jakiś był.Byc ogólnie bardzo rozciągniętą i rogig różne gwiazdy, szpadaty,przewroty i wogule, jednak niestety jestem dośc malo gibka, ale nie poddam się bo jeśli mi się uda spęłnię jedno z moich marzeń.





 Podobne te cwiczenia są bardzo skuteczne bo czytałam wiele pozytywnych opini na ich temat, ale baardzo meczące, jednak myslę , że dam radę.  Nie będę tu podawać linka, ale jeśli będziecie chcieli to podam w nastepnym poście.
Zgłosiłam się do pieczenia ciasteczek na walentynki, razem z przyjaciółką. dostaniemy po ocenie, a będziemy mieć sporo frajdy bo kocham piec. Jeszcze nie wiem, czy ozdobimy je lukrem, czy to będą kruche z czekoladą, ale wszystko ustalimy.Mam nadzieję , że wszystkim będą smakować.


 A pro po ciastek  upiekłam wczoraj pyszną szarlotkę i tak się złożyło , że mieliśmy trochę gości ( w tym moje koleżanki) więc ciasto zostało pochłoniete do ostatniego okrucha(z czego ja zjadłam tylko kawałek) . Wiem, że powinnam wogule ograniczyc słodycze, ale mysle , że raz na jakis czas kawałek ciasta nie zaszkodzi, zwłaszcza , że nie musze się odchudzać.
Wiem,że ten post jest krótki, ale przez cały tydzień mamy kartkówki i sprawdziany ( w czym jutro 2) więc na dziś to tylee. Czeeeeeść!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz